wtorek, 8 grudnia 2015

Dzień 072 - Chcieć a musieć

Wszystko na świecie ma swoją przeciwność: dobro i zło, światło i ciemność, przyjemność i ból...Rozrywka i obowiązki. Wszystkie czynności jakie robimy można podzielić na dwie kategorie: te, które są dla nas przyjemne (żarcie, żłopanie, oglądanie filmów) i te, do których trzeba się zmuszać (praca, sprzątanie). Pierwsze, to rzeczy, które chcemy robić - nasza motywacja do działania płynie z wewnątrz. Drugie, to rzeczy, które musimy robić - tutaj motywuje nas przymus zewnętrzny. A wychodzi na to, że człowiek, nawet uległy, nie lubi być zmuszanym do robienia rzeczy.

By coś osiągnąć w życiu trzeba zwykle umieć przekształcić "musieć" na "chcieć". Gdy myślimy np. "Muszę iść na siłownię", to od razu włącza nam się niechęć, gdyż to brzmi jak obowiązek. Ale gdy sobie pomyśleć "Chcę iść na siłownię", to od razu brzmi to lepiej! Niestety, takie przekuwanie złego na dobre wymaga wiele samokontroli i nie zawsze jest osiągalne. Ale od czego ma się Panią!

Pani jest moim konwerterem energii negatywnej na pozytywną. Wszystkie obowiązki jakie muszę wykonać o wiele łatwiej mi idą, gdy zamiast myśleć sobie "Muszę zrobić to i to", podstawiam sobie "Chcę zrobić to i to dla mojej Właścicielki". I w ten sposób wcale mi nie potrzeba silnej woli - wystarczy, że ma ją moja Pani!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz