Pies to chyba najczęstsze zwierzę z którym jest utożsamiany uległy. Dlatego też takie rekwizyty jak obroża, smycz czy miska są częstym widokiem podczas tresury. Kundel musi umieć się poruszać przy nodze Pani oraz odpowiednio się odżywiać z miski. To drugie nie jest wcale łatwe.
Zacząć należy od tego, że taka typowa "psia" miska ma dość wysokie brzegi, żeby psiak nie rozrzucał karmy po całej podłodze. Dla mnie było to przeszkodą nie do pokonania, bo nie miałem jak sięgnąć żarcia, które się gromadziło przy jej krawędzi. A krawędzie przeszkadzały też gdy się chciało zanurzyć łeb w misce, by się zbliżyć do posiłku. Ostatecznie, widząc moje marne wyczyny, Pani zezwoliła mi na żarcie z podłogi, co praktykuję do dziś. Miska służy mi teraz okazjonalnie, do żłopania płynów. Czasami nie dostanę zezwolenia na kolację i wtedy zostaje mi tylko woda. Żłopanie idzie już dobrze, bo na płaskiej powierzchni jestem w stanie wysysać wszystko poprzez środek miski.
Małe ostrzeżenie: nie polecam się spieszyć z opróżnianiem miski. Gdy się żłopie wodę za szybko w takiej pozycji to zaczyna powodować niemiły ucisk, gdzieś pomiędzy gardłem a żołądkiem. Gdy to się dzieje staram się wtedy prostować, by wszystko się ułożyło. Czasami kończy się to drobnymi beknięciami. Stawiam, że po prostu wraz z wodą połykam też nieco powietrza.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz