środa, 18 listopada 2015

Dzień 052 - Duma ze służby

Nie ma psów idealnych. Jeden skacze od Pani do Pani, inny celowo nie wykonuje poleceń, aby zostać ukaranym; jeszcze inny jest totalnym marudą i nic mu nie pasuje. Ja oprócz tego, że jestem leniem, odkryłem w sobie jeszcze jedną słabość - lubię się przechwalać.
 
Służba u mojej Pani nie należy do najłatwiejszych. Trzeba ciągle trenować swoje umiejętności, starać się ze wszystkich sił, pokonywać słabości. Motywacja jest jednak potężna, a jest nią zwykły uśmiech mojej Właścicielki. Dla Jej zadowolenia jestem gotowy na naprawdę wiele. I czasami lubię podkreślić jak wiele poświęcenia ode mnie wymagało, by wykonać zadanie. Niestety, ponieważ wszystko rozgrywa się wirtualnie, to bardzo łatwo to zinterpretować jako ukryte marudzenie. Przykład (zupełnie wymyślony):

Moja Pani, nie spałem całą noc, by wykonać to zadanie! 

Takie zdanie można bardzo łatwo zrozumieć na dwa sposoby. Jeden jest taki, że kundel wypomina swojej Pani, że musiał zarwać nockę, by coś dla Niej zrobić. Druga interpretacja to zadowolenie kundla z wykonania zadania i duma z pokonanych trudności. W moim przypadku ta druga jest tą właściwą. Szanuję moją Panią zbyt mocno, by śmieć Jej rzucać jakieś ukryte przytyki, a poza tym naprawdę jestem zadowolony, jeżeli jakieś ciężkie zadanie uda mi się wykonać. Czuję wtedy ogromną satysfakcję i szczęście, bo stałem się uzależniony od zadowolenia mojej Władczyni. Każda Jej pochwała jest dla mnie ogromną radością i jestem dumny, że mogę się Jej na coś przydać!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz