Winter is coming! To czas lenistwa, siedzenia w bezruchu i tycia. Ale nie dla kundla. Pani zarządziła wzmocnienie ćwiczeń, bo cień kundla zaczyna przypominać kształtem solidnie nafaszerowanego gołąbka. Chyba nawet jest już jakiś progres jeżeli chodzi o samopoczucie. A przynajmniej przestałem się czuć jak ludzik Michelin...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz