Wielu fetyszystów nabywa buty przez internet - nie jest to rozwiązanie idealne, ale w końcu jaka Kobieta jest chętna sprzedawać swoje rzeczy znajomemu? Jak już wspominałem wcześniej fetyszyści budzą lęk. Nie każdy też ma szczęście znaleźć zaufaną osobę przez internet, która zechciałaby się dzielić swoimi skarbami. Dlatego podzielę się kilkoma wskazówkami, które pozwolą Wam zmniejszyć ryzyko nabycia butów, które ktoś kupił w lumpeksie i próbuje sprzedać jako swoje własne.
1) Renoma
Jeżeli dana osoba ma swoją własną stronkę i nie waha się pokazać części swojego ciała, bJey sprzedać swoje przedmioty, to jest spora szansa, że jest uczciwa. Dobrze jest zrobić mały research i pogooglować na temat danej osoby - jest spora szansa, że ma jeszcze ogłoszenia na różnego rodzaju portalach erotycznych. Im więcej się wie, tym łatwiej zaufać.
2) Liczba butów
Jeżeli ktoś sprzedaje nagle 50 różnych par butów, to siłą rzeczy jest to podejrzane. Należy też zwracać uwagę ile "wychodzonych" butów dana osoba sprzedaje. Wytarcie butów zajmuje trochę czasu - w ciągu roku można schodzić 2-3 pary obuwia sportowego, 1-2 pary domowych kapci, może 1 parę obuwia sezonowego typu kozaki czy klapki, Jasne, czasem ktoś wystawi rzeczy zebrane przez parę lat, ale lepiej mieć się na baczności w takich wypadkach. Dobrze przypatrzeć się innym oferowanym przedmiotom, jak jest taka szansa.
3) Rozmiary
Siłą rzeczy wszystkie wystawiane buty powinny mieć zbliżone do siebie rozmiary. Jak nie to lepiej uważać.
4) Zdjęcia
Wiele osób ma lęki przed pokazywaniem się obcym osobom w internecie, ale jeżeli sprzedawczyni zna się na tym, to wie, że zdjęcia dla fetyszystów są potrzebne. Najlepiej by było widzieć buty "w akcji", w plenerze lub na mieście, ale mało kto się na to zgodzi. W każdym razie fotka z której można wywnioskować, że osoba jest odpowiedniej dla nas płci jest dosyć ważna.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz