Otóż morałem filmiku jest to, że "porządni" faceci są nudni, a jedyne emocje jakie wywołują to zadowolenie. A taki drań raz wkurzy, raz przeprosi, raz będzie super-romantyczny - po prostu wulkan i fajerwerki w jednym. To kiepsko mi wróży, bo ja nie dość, że jestem porządny, to na dodatek nudny.
Z drugiej strony - czy uległy facet może być dupkiem? No, chyba nie, to dwie strony medalu. I w sumie uległych facetów określa się mianem ciot i pantoflarzy - nie jesteśmy po prostu rozchwytywanym towarem. Czyżby miała czekać mnie zguba?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz