Chwilami życie u Pani przypomina sesję na studiach - można się wiele nauczyć, ale czasu na nic nie ma i stresu jest pod dostatkiem. Ostatnio właśnie zaliczyłem kolejną z takich sesji, razem z niespodziewanym kolokwium. Rozpiera mnie duma jak ze zdania trudnego egzaminu - i identycznie jak na studiach, także w tym wypadku jest to radość stoicka, bo przysłonięta wielką ulgą i okupiona zmęczeniem.
Co nie zmienia faktu, że zarówno o studiach, jak i służbie u Pani, zawsze miło myślę!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz